- Hej różowa! - zawołałem.
Podskoczyła na dźwięk mojego głosu. Najwyraźniej nie słyszała jak podchodzę.
- O... eee witaj! - nie za bardzo wiedziała co powiedzieć.
- Jak się masz? - zagadnąłem.
- Ja? - cały czas była zdziwiona moim nagłym przybyciem.
- No a ja? - uśmiechnąłem się ironicznie.
- No u mnie dobrze - ogarnęła się trochę. - A tak w ogóle mam na imię...
- Czekaj! - przerwałem jej. - Jako gentleman powinienem przedstawić się jako pierwszy.
Przewróciła oczami.
- Jestem Damien - skłoniłem lekko głowę.
- A ja Glimmer.
Glimmer? Co dalej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz